27 kwiecień 2010

Sami sobie

Wydarzenia ze Smoleńska troszeczkę pokomplikowały mi plany, ale już nadrabiam. Dzisiaj będzie o związkach. Dokładniej o wzajemnym komplikowaniu sobie życia.  A na deser o syndromie geja.

Jakiś czas temu byłem uczestnikiem rozmowy kilku kobiet na temat faceta, który wiódł swobodny tryb życia. Niby zwyczajna rozmowa kobiet, ona go kocha on niby ją, lecz zadaje się z innymi, panie jak to, panie radzą „zostaw go”, „jaki cham, znajdź innego” i takie tam. Ja zapytałem czy główna zainteresowana powiedziała o tym wszystkim, co nam obwieściła swojemu partnerowi? Usłyszałem „Nie jestem taka głupia” inne przytakiwały i dodawały „on sam powinien to wiedzieć”.
Ilekroć kobiety mówią coś na temat swoich partnerów zastanawiam się, dlaczego ona nie powie tego jemu?  Drogie panie, właściwie panowie też – Anno, już nie powiesz, że jestem jednostronny- wiem, że łatwiej jest pożalić się komuś, kto stoi z boku. Co jest ważniejsze jakieś popaprane zasady czy wasz związek? Dlaczego nie mamy odwagi powiedzieć wprost, „uważam, że to i tamto jest złe”, „chcę iść na to spotkanie z Tobą”.? Często utrudniamy sobie zwykłe zachowania. Prosty przykład:
Jazda samochodem, pan prowadzi pani siedzi obok i pyta.
-Chce Ci się pić? Pan odpowiada.
-Nie- i jedzie dalej.
Tak naprawdę to kobieta chciała się zatrzymać i kupić coś do picia. Panowie są bardziej bezpośredni w tych „tematach”, ale zacinają się przy uczuciach.

Skrajnością zachowania, o jakie mi chodzi jest scena z jednego serialu. Opaski na rękę w różnych kolorach, które przekazują informacje o sex-ie, jaki jesteśmy gotowi uprawiać oraz z kim lub typie szukanego partnera. Może niektórym wydaje się to dziwne pruderyjne. Ja uważam, że jest to doskonały sposób na uniknięcie wielu problemów.  
             
 Bądźmy troszkę jak małe dzieci. Informujmy o swoich potrzebach, mówmy prawdę, formułujmy swoje opinie w jasny sposób i klarowny. Człowiek ma taką naturę, że domyśla się czegoś złego zwłaszcza, jeśli jest w związku z drugą osobą.
Gierki te słowne i uczuciowe są dobre, lecz do pewnych granic. Chyba, że chcesz się oszukiwać/być oszukiwany.

Syndrom geja.

Miało być w drugiej części wywiadu, ale będzie na deser. Ten punkt opiera się głownie na mojej osobie, chociaż śmiem twierdzić, że inni panowie też tak mają tylko boją się przyznać.

Mówi się, że gej jest najlepszym przyjacielem kobiety. Właśnie, dlatego syndrom geja.
 Kobiety są dla Ciebie „miłe”, mówią Ci więcej niż innym. Ogólnie fantastyczne relacje, które dla ludzi zewnątrz wyglądają jak miłość. I właśnie tu jest problem. Przyjaciel, jedno słowa a znaczy wiele.
  
Jaka jest granica między dobrym przyjacielem a osobą, która liczy na coś więcej?  Drogie panie, dlaczego w jednym mężczyźnie widzicie ojca waszych dzieci a w innym tylko przyjaciela? Teksty typu kobiety jednak wolą „chamów” możecie sobie darować. Teoria obalona w innym wpisie. Dodatkowo relacje ( przynajmniej moje) z kobietami przyjaciółkami nie różnią się w wielu kwestiach (są granice tak dla debili). Może tu jest pies pogrzebany?!                        

Jak zawsze zapraszam do dyskusji.        
   

3 komentarze:

Anonimowy pisze...

Czy lubimy chamów? Raczej niegrzecznych facetów, ale w tej kwestii moję mówić sama za siebie.
Ale muszę przyznać, że w tym "syndromie geja" coś jest. Z takim facetem da się porozmawiać bo jest po prostu łatwiej i co najważniejsze, nie chce od ciebie sexu w zamian, jak każdy inny samiec.
W tym co mówisz, jest jednak pies pogrzebany. Nie chcemy rozmawiać o wszystkim z facetem, bo facet - nasz chłopak, czy cos wiecej- moze nie zrozumieć, a inaczej jest w przypadku przyjaciela. Są kryteria rozmowy z przyjacielem a inne są z facetem. A poza tym, faceta można zmieniać jak rękawiczki a przyjaciel jest na całe życie.

Underek pisze...

Niegrzeczny=stanowczy?
Nie wiem jak inni ale zemną nawet jeśli jesteś moją dziewczyną możesz porozmawiać o wszystkim ot tak, bez sex-u itp...
"jak każdy inny samiec" to chyba zbyt duże uogólnienie.
Facet przyjaciel czy facet chłopak to ciągle ten sam "kawałek mięsa", tematy oczywiście są inne ale bez przesady. Dlaczego ja jako przyjaciel mogę usłyszeć, słuchaj nie podoba mi się w
nim jego zachowanie w stosunku do Goski? A jej chłopak już tego nie usłyszy. On będzie katowany różnymi tekstami i dziwnym zachowaniem kobiety? Taka odrobina szczerości to moim zdaniem doskonały sposób na udany związek.

Anonimowy pisze...

Definicja niegrzecznego jest róznorako interpretowana. Dla każdej kobiety inaczej.
Ok, dziewczyna=sex=zwiazek. Jedno pociąga drugie.
Pamietaj, że nie z każdym facetem da sie o wszystkim porozmawiać. Jeżeli już znajdę faceta, który będzie mnie słuchał, a nie tylko liczył na coś więcej to świetnie. Tylko ze swiecą takiego szukać. A przyjaciel wysłucha mnie, ale wysłucha tak naprawdę. Dopieperzy, powie co o wszystkim sądzi, ale nie skrytykuje. Krytyka faceta na ktorym mi zależy boli najbardziej, więc dlatego też nie rozmawia sie ze wszystkim o swoim facetem.
W zwiazku liczy sie szczerość, ale nie każda. Można to porównać do mniejszego i wiekszego kłamstwa. Wybiera sie mniejsze zło, aby czasami podtrzymać związek.

Twitter Delicious Facebook Digg Stumbleupon Favorites More

 
Design by Free WordPress Themes | Bloggerized by Lasantha - Premium Blogger Themes | Bluehost Review